Jest to czas największych tryumfów komunizmu nad Wisłą. W kwietniu podpisana zostaje umowa na budowę Pałacu Kultury i Nauki. Jako „dar ZSRR dla narodu polskiego” pałac miał zdominować panoramę stolicy Polski,  wskazując wszem i wobec, kto w tym kraju panuje. W związku z 60. rocznicą urodzin sowieckiego namiestnika w Polsce Bolesława Bieruta w całym kraju odbywają się podniosłe uroczystości i uroczyste akademie. Organizowane są pochody z wielkimi portretami Bieruta i Stalina, na ulicach wiszą okolicznościowe plakaty, zakłady pracy podejmują zobowiązania produkcyjne, ukazują się specjalne numery czasopism, radio nadaje cykle okolicznościowych audycji. Imię Bolesława Bieruta otrzymuje: Uniwersytet we Wrocławiu, Huta Częstochowa i Fabryka Samochodów Ciężarowych w Lublinie. Postępowi twórcy tworzą ku czci  jubilata, powstają wiernopoddańcze wiersze i obrazy. Adam Ważyk, Tadeusz Kubiak, Jarosław Iwaszkiewicz i Antoni Słonimski przygotowują okolicznościowy tomik „Wiersze o Bolesławie Bierucie”, w którym „czołowi polscy literaci” składają hołd "najlepszemu w Polsce uczniowi Lenina i Stalina". Jerzy Jurandot w „Pieśni o prezydencie” pisze:

„Twoje słowa są naszym drogowskazem
Proste, mocne, hartowane jak stal
W jasną przyszłość idziemy z tobą razem,
Trudną drogą wyrzeczeń i walk.

Przez miasto i wieś niech się niesie nasza pieśń
niech radosna rozbrzmiewa w niej nuta,
niech prowadzi nasz lud do zwycięstwa przez trud
pieśń na cześć towarzysza Bieruta.”

Wiersze pochwalne na cześć prezydenta Bieruta i komunizmu piszą Tadeusz Różewicz i Wisława Szymborska. Jan Brzechwa, w urodzinowym utworze głosi: 

"Z pieśnią w przyszłość idziemy. Choć to przyszłość niebliska,
Ale cel jest widoczny i przed nami rozbłyska
Wypalona w płomieniu i w kamieniu wyryta
Droga życia i walki Bolesława Bieruta.”

Nadwiślańscy komuniści obficie czerpią ze skarbnicy sowieckich wzorów. Wiara w geniusz Bolesława Bieruta rozkwita w Polsce jako lokalna wersja kultu wielkiego idola Józefa Stalina. To że Bierut był sowieckim agentem, który został wyszkolony w Moskwie, w niczym jego wyznawcom nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie dodawało mu tylko uroku i mocy.

W komunistyczne święto 22 lipca sejm, wybrany w sfałszowanych wyborach, uchwala Konstytucję Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, wzorowaną na konstytucji stalinowskiej z 1936 roku. Określała ona PRL jako „państwo demokracji ludowej”, w której władza należy do „ludu pracującego miast i wsi”. W ramach marksistowskiej dialektyki, w której słowa odrywają się od rzeczywistości, czym większy kult jednostki, tym więcej mówi się o demokracji i równości. Konstytucja znosi więc instytucję prezydenta a na jego miejsce wprowadza kolegialną Radę Państwa. Uwagę zwraca brak w niej gwarancji swobód obywatelskich czy zasad odpowiedzialności rządu. Stalinowska konstytucja jest od początku obiektem szczególnego uwielbienia. W centrum Warszawy powstaje wspaniały Plac Konstytucji, jako centralny element wielkiego socrealistycznego założenia urbanistycznego – Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej - sztandarowej inwestycji okresu realizmu socjalistycznego w Polsce. Nazwa placu upamiętnia Konstytucję uchwaloną 22 lipca 1952 roku, to jest w dniu oddania placu i całego MDM do użytku. Nazwa ta oparła się szerokiemu procesowi dekomunizacji i nadal każdy może oglądać te symbole stalinowskich sukcesów w Polsce. 

W uchwalonej przez sejm w związku z nową konstytucją ordynacji wyborczej zapisano, że liczba kandydatów na liście nie może przewyższać liczby posłów przypadających na dany okręg. De facto oznacza to, że ten kto układa listę kandydatów, decyduje kto będzie wybrany. Same wybory są tylko przedstawieniem, które służy propagandzie demokracji ludowej, bo ich wyniki są ustalone z góry przez komunistyczne władze.

W ramach tego scenariusza w sierpniu odbywa się konferencja założycielska Frontu Narodowego, który ma być szerokim blokiem wyborczym partii i organizacji. W skład Frontu wchodzą PZPR i jej satelickie partie ZSL i SD. Przewodniczącym władz Frontu w postaci Ogólnopolskiego Komitetu Wyborczego zostaje oczywiście Bolesław Bierut. W październikowej parodii wyborów Front Bieruta uzyskuje oficjalnie 99,8% poparcia. Totalitarne państwo tryumfuje.

W listopadzie nowy Sejm wybiera na swojego marszałka Jana Dembowskiego byłego działacza Związku Patriotów Polskich. Przewodniczącym Rady Państwa zostaje zasłużony komunista Aleksander Zawadzki. Kierujący teatrem demokracji Bolesław Bierut obejmuje funkcję premiera. Sejm pełni w tym przedstawieniu rolę drugoplanową, w ciągu 3 lata będzie obradował w sumie przez 17 dni. Dominującą rolę w sferze władzy odgrywa prezydium rządu, złożone z premiera i jego zastępców. Byli nimi: Józef Cyrankiewicz, Władysław Dworakowski, Tadeusz Gede, Piotr Jaroszewicz, Stefan Jędrychowski, Hilary Minc, Zenon Nowak i Konstanty Rokossowski.  

Partia komunistyczna odnosi tak ogromne sukcesy, że drobne trudności w zaopatrzeniu społeczeństwa w produkty niezbędne do życia aparatu partyjnego nie pochłaniają. W lutym władze wprowadzają obowiązkowe dostawy zwierząt rzeźnych (za niedopełnienie tego obowiązku grozi krara do 3 lat więzienia). Wiosną zadekretowane zostają obowiązkowe dostawy mleka, reglamentacja cukru i słodyczy oraz mydła i proszku do prania. W sierpniu wprowadzony zostaje obowiązek dostaw ziemniaków. W akcji rekwizycji produktów rolnych biorą ochoczo udział jednostki Ludowego Wojska Polskiego i stacjonującej w Polsce Armii Sowieckiej.

Totalny charakter stalinowskiej władzy ma też pewne ograniczenia. W maju rozpoczyna w Monachium nadawanie Rozgłośnia Polska Radia „Wolna Europa”, która znajduje się poza zasięgiem komunistycznej cenzury i stalinowskich oprawców. Pierwszym kierownikiem Rozgłośni Polskiej RWE zostaje „kurier z Warszawy"Jan Nowak-Jeziorański. Rozgłośnia zdobywa sporą siłę oddziaływania na kraj, o czym świadczy to jak wiele wysiłku władze komunistyczne będą wkładać w jej zagłuszanie i jak agresywne będą przeciw niej prowadzić kampanie.

 

Na zdjęciu: Plac Konstytucji w Warszawie. Fot. Tadeusz Święchowicz, styczeń 2020 r.